Dziś moja mama miała 40 urodziny. Jak zawsze długo zastanawiałam się co kupić.
Ale w końcu wybrałam farbę do włosów, bo już nie mogłam patrzeć na jej odrosty oraz dobry krem do twarzy. Pani mama to osoba, która nie dba o siebie. Patrzy na to czy dzieci są ubrane, mają wszystko a o sobie myśli na końcu.
Dlatego na jej półce zawsze był krem za max 20 zł (i to już naprawdę wielka rozrzutność).
Z racji tego, że nie pracuje moglam pozostawić w rossmanie tylko 70 zł. Ale krem OLAY to moim zdaniem świetny wybór i pani mama nie ma na niego uczulenia.
Kochana kobieta też nie stosuje kremów, bo nie lubi jak ma tłusta skóre, przez co jej jest odymiona od papierosów, sucha, zniszczona i wygląda 10 lat starzej. Ale może krem coś niecoś zmieni
-
jambalaya:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›